skip to Main Content

Rozdano pierwsze medale mistrzostw Polski Juniorów Młodszych

Tegoroczna Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży dla Juniorów Młodszych odbywa się na stokach Kolei Gondolowej Jaworzyna Krynicka. Pierwszą konkurencją był wtorkowy (28 lutego) slalom. Tytuły mistrzowskie powędrowały do Weroniki Wądrzyk (UKS MitanSKI) oraz Kazimierza Ziółkowski (UKN Laworta Ustrzyki Dolne). W środę narciarzy czeka supergigant i kombinacja alpejska.

Jaworzyna Krynica areną zmagań OOM

Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży dla juniorek i juniorów młodszych, która jest równocześnie mistrzostwami Polski, pierwotnie miała się odbyć w Ustrzykach Dolnych. Niestety mała ilość śniegu na Podkarpaciu zmusiła organizatorów do przeniesienie rywalizacji w miejsce, gdzie nie brakuje białego puchu. Wybór padł na Krynicę-Zdrój, a dokładniej na Kolej Gondolową Jaworzyna Krynica. W stacji narciarskiej należącej do grupy PKL zaplanowano trzy dni zmagań od 28 lutego do 2 marca. 

Wądrzyk i Ziółkowski mistrzami w slalomie 

Pierwszą konkurencją OOM był slalom. Wśród juniorek młodszych niepokonana w obu przejazdach okazała się młodsza w roczniku Weronika Wądrzyk (UKS MitanSKI), która o 0,51 sekundy wyprzedziła swoją klubową koleżankę Kingę Bałę. Brązowy medal powędrował do Anny Buńdy z KS Firn, która do złota straciła 70 setnych sekundy. Wspomniana trójka była tego dnia wyraźnie najlepsza, gdyż czwarte ex aequo Aniela Wójciak (KS Tatra SkiAcademy) i Zofia Sarzyńska (KS SportUp) były wolniejsze od zwyciężczyni o ponad trzy sekundy. Warto jeszcze wspomnieć, że pierwszych siedem pozycji zajęły zawodniczki z województwa Małopolskiego.

U chłopców wyraźną przewagę w obu przejazdach wypracował Kazimierz Ziółkowski (UKN Laworta Ustrzyki Dolne), pokonując drugiego Karola Zawadę (Team MB Szczyrk) o 1,78 sekundy. Na najniższym stopniu podium uplasował się pochodzący z lokalnego klubu KN Gondola Krynica Jan Dubelski (+2,07 sek.). 87 setnych sekundy więcej miał jego klubowy kolega Maksymilian Sowa. Z kolei piąty Maciej Staniek (KS Biegun Sport) stracił 2,92 sekundy.

PEŁNE WYNIKI SLALOMU JUNIOREK I JUNIORÓW MŁODSZYCH OOM (28.02.2023)

Tym samym poznaliśmy pierwszych mistrzów Polski w kategorii U16. W środę 1 marca zostanie rozdany podwójny komplet medali, gdyż zawodników czekają supergigant i kombinacja alpejska (czas z SG i jeden przejazd slalomu). Start pierwszego przejazdu zaplanowano na 9:45, a slalom dwie godziny później. Gratulujemy medalistom i trzymamy kciuki za kolejne starty.

Autor: Tytus Olszewski 

Krajewska najlepsza w międzynarodowych mistrzostwach San Marino i Afganistanu

26 lutego we włoskim Tesido odbyły się międzynarodowe mistrzostwa San Marino i Afganistanu w slalomie. Na starcie mogliśmy oglądać pięć reprezentantek Polski. Wśród nich najlepiej spisała się Daria Krajewska, która zajęła 18. i 22. miejsce.

Kolejne starty po mistrzostwach Polski 

Jeszcze niedawno, bo w środę 22 lutego, reprezentantki Polski walczyły w Szczawnicy o mistrzowskie medale seniorów w slalomie. Najlepsza okazała się juniorka Hanna Zięba, która wyprzedziła Maję Chylę (srebro) i Anielę Sawicką (brąz).

Sezon trwa nadal, a przełom lutego i marca obfituje w międzynarodowe mistrzostwa krajów z całego świata. Tak też było w niedzielę (26 lutego) we włoskiej miejscowości Tesido, gdzie zorganizowano dobrze obsadzone mistrzostwa San Marino i Afganistanu. W zawodach wystartowało pięć reprezentantek Polski: Hanna Zięba, Magdalena Bańdo, Patrycja Florek, Daria Krajewska oraz Nikola Komorowska. 

Krajewska najlepsza 

Najlepiej z naszych zawodniczek spisała się Daria Krajewska, która ukończyła wszystkie przejazdy. W pierwszych zawodach zajęła 22. miejsce, tracąc do zwyciężczyni Marie Therese -Sporer, która znana jest z Pucharów Świata, 3,08 sekundy. W drugim starcie Polka zajęła 18. pozycję ze stratą 2,98 sekundy do pierwszej Dzenifery Germane.

Drugie zawody ukończyła jeszcze 28. Magdalena Bańdo, a pierwsze 33. Nikola Komorowska. Z kolei w obu startach nie zostały sklasyfikowane Hanna Zięba i Patrycja Florek. To jednak nie koniec mistrzowskich emocji, bo już w poniedziałek (28 lutego) część naszych alpejek powalczy w czempionacie Holandii w austriackim Maria Alm.

Autor: Tytus Olszewski 

Zięba i Bębenek mistrzami Polski w slalomie w Szczawnicy

Zakończyły się mistrzostwa Polski w slalomie rozgrywane w ośrodku PKL Palenica w Szczawnicy. Złote medale zdobyli Hanna Zięba oraz Szymon Bębenek. Na drugim miejscu zameldowali się Maja Chyla i Jan Łodziński, a na trzecim Aniela Sawicka oraz Przemysław Bialobrzycki. W klasyfikacji międzynarodowej zwyciężył Jan Borak z Czech.

Mistrzostwa Polski w slalomie w Szczawnicy 

Tegoroczną areną zmagań o medale mistrzostw Polski w slalomie był ośrodek PKL Palenica w Szczawnicy. Co prawda dzień wcześniej podczas zawodów FIS pogoda nie rozpieszczała narciarzy, ale w środę (19 lutego) zza chmur wyszło słońce, co uświetniło zawody. Trasa pomimo przyjęcia dużej ilości wody była bardzo przygotowana. Wszystko dzięki obsłudze technicznej, która od rana pracowała na najwyższych obrotach.

MP bez czołowych kadrowiczów 

Niestety w zmaganiach na trasie Palenica 1 nie oglądaliśmy dwóch czołowych polskich slalomistów, którzy leczą kontuzję. Chodzi o ubiegłorocznego mistrza Pawła Pyjasa, który powoli wraca na narty po naderwaniu więzadła pobocznego oraz Piotra Habdasa, który nabawił się problemów po starcie w slalomie gigancie na mistrzostwach świata we Francji, gdzie zajął 30. miejsce. Z kolei u pań zabrakło Magdaleny Łuczak, która zmaga się z urazem pleców. Jednakże na starcie stanęła reszta naszych kadrowiczów, którzy już we wtorek podczas zawodów FIS pokazali, że walka o medale MP będzie wyrówna.

Niełatwe ustawienia 

Pierwszy przejazd rozpoczęli panowie, którzy musieli zmierzyć się z bardzo trudnym i podchwytliwym ustawieniem. Jego ofiarom zostało aż 17 zawodników w tym kilku faworytów do medalu m.in. Bartłomiej Sanetra, Juliusz Mitan czy Piotr Szeląg. Na półmetku rywalizacji prowadził Adam Novacek ze Słowacji, który o zaledwie trzy setne sekundy wyprzedzał najlepszego Polaka Jana Łodzińskiego. Trzecie miejsce ze stratą 0,09 sekundy zajmował Stepan Kroupa z Czech.

Wśród pań początkowo prowadziła Daria Krajewska, ale po weryfikacji sędziowskiej okazało się, że nasza zawodniczka została zdyskwalifikowana za „złapanie tyczki” w dolnej części trasy. Wobec czego po pierwszej odsłonie prowadziła Zuzana Jakubcova ze Słowacji, która o tylko dwie setne sekundy wyprzedzała Magdalenę Bańdo. Trzecia była Hanna Zięba (+0,17 sek.), a kolejne dwie setne za nią Aniela Sawicka, co zapowiadało duże emocje w drugim przejeździe.

Bębenek z pierwszym mistrzostwem w karierze 

Zgodnie z przewidywaniami finałowy przejazd także dostarczył wielu emocji. Ustawienie było jeszcze trudniejsze, ale tym razem do mety nie dojechało siedmiu alpejczyków w tym dwóch, którzy bili się o medale, czyli Bartosz Szkoła i Błażej Budz. Ostatecznie w zawodach międzynarodowych najlepszy okazał się Słowak Jan Borak, który był autorem najszybszego przejazdu i awansował o siedem pozycji. Jednakże większość skupiała się na polskiej klasyfikacji, a w niej zwyciężył Szymon Bębenek, który przesunął się o dwa „oczka” i do wygranego stracił 0,28 sekundy. Srebrny medal mistrzowski oraz brązowy ogólnie zdobył Jan Łodziński (+0,79 sek.). Na trzecim miejscu MP uplasował się Przemysław Białobrzycki (+1,63 sek.), który po ogłoszeniu wyników nie dowierzał w to, co się stało. Łzy oraz emocje towarzyszyły mu długo jeszcze po zakończeniu zawodów.

– Totalny rollercoaster. Rok temu byłem tutaj w trochę innym miejscu rozczarowany po czwartym miejscu i małej stracie do medalu. Później moja droga poszła w innym kierunku i zostałem trenerem narciarstwa. Przyjechałem do Szczawnicy spróbować swoich sił, zobaczyć przyjaciół i może powalczyć o medal. Udało się i jestem przeszczęśliwy z tego powodu. To jest dla mnie naprawdę bardzo emocjonalny dzień i pierwszy seniorski medal po wielu latach pracy – powiedział brązowy medalista Przemysław Białobrzycki.

Emocji nie ukrywał także Szymon Bębenek, dla którego był to pierwszy złoty medal MP w karierze. – Czuję masę emocji. Jeszcze do końca do mnie to nie dociera, bo jestem bardzo zmęczony po dwóch bardzo trudnych przejazdach. Znaczy to dla mnie dużo, bo jeszcze nigdy nie udało mi się zdobyć złota na tych zawodach. Jestem z tego bardzo zadowolony – podsumował zwycięzca.

– Zdobyłem srebrny medal MP seniorów, z czego jestem bardzo szczęśliwy. Złoto było bardzo blisko, ale jedziemy dalej i liczę na jeszcze więcej. Oba ustawienia bardzo dały w kość i myślę, że długo będę się regenerował, ale i tak jest to bardzo udany dzień. Warunki był dobre, ale zdecydowanie to ustawienia były trudniejsze  zaznaczył drugi Jan Łodziński.

Pełne wyniki MP w slalomie mężczyzn (22.02.2023)

Zięba z drugim mistrzostwem w karierze 

Wśród pań również doszło do kilku przetasowań, gdyż z trasy wypadła prowadząca Zuzana Jakubcova, druga Magdalena Bańdo oraz szósta Zuzanna Czapska. Wobec tego mistrzostwo kraju w slalomie zdobyła Hanna Zięba, dla której jest to drugi złoty medal w karierze. Nasza juniorka w zeszłym roku sensacyjnie została mistrzynią kraju w slalomie gigancie, natomiast teraz okazała się najlepsza w swoje niekoronnej konkurencji, jaką jest slalom. Srebro powędrowało do Mai Chyli, która awansowała o trzy pozycję i do Zięby straciła 0,19 sekundy. Brązowy medal utrzymała Aniela Sawicka (+0,58 sekundy). W ten sam sposób uformowała się pierwsza trójka międzynarodowych mistrzostwo Polski.

Udało mi się osiągnąć pewien wynik, z którego jestem bardzo zadowolona. Wygrałam mistrzostwo Polski i nigdy w życiu nie powiedziałaby, że to zrobię, ponieważ nie jest to moja główna konkurencja. Aczkolwiek zawsze warto próbować i tym razem udało się nie kryła zadowolenia Hanna Zięba.

Zaskoczona medalem była także Maja Chyla. Udało mi się dzisiaj zdobyć wicemistrzostwo Polski i jestem niezwykle szczęśliwa, ponieważ w tym roku narciarstwo zeszło u mnie na drugi plan. Zaczęła studiować drugi kierunek i skupiłam się głównie na tym, więc to jest dla mnie duża niespodzianka. Po pierwszym przejeździe pomyslałam, że czwarte miejsce jest mi do niczego niepotrzebne i muszę się rzucić. Udało się dojechać do mety z szybkim czasem i jest super powiedziała srebrna medalistka.

Wywalczyłam dzisiaj brązowy medal i jestem z tego bardzo zadowolona, bo po roku wróciłam do Szczawnicy, gdzie doznałam się kontuzji. Po pierwszym przejeździe było bardzo ciasno, dlatego wiedziałam, że trzeba walczyć równo w dwóch przejazdach, bo wszystko może się wydarzyć – opowiedziała Aniela Sawicka.

Pełne wyniki MP w slalomie kobiet (22.02.2023)

Tym akcentem zakończyła się część kolejnych mistrzostw Polski, które zostały podzielone na dwie imprezy. Reszta konkurencji odbędzie się w marcu, ale o tym kiedy dokładnie i gdzie będziemy informować na bieżąco na naszej stronie. Gratulujemy sukcesów i trzymamy kciuki za następne starty.

Autor: Tytus Olszewski 

Jakubcova i Sanetra najlepsi w ostatnim sprawdzianie przed mistrzostwami Polski

We wtorek 21 lutego odbyły się zawody FIS w Szczawnicy, które były także ostatnim sprawdzianem przed mistrzostwami Polski. Na starcie nie zabrakło czołowych reprezentantów naszego kraju, którzy zgarnęli pięć miejsc na podium. Wśród mężczyzn zwyciężył Bartłomiej Sanetra, natomiast u kobiet najlepsza okazała się Zuzana Jakubcova ze Słowacji.

Wtorkowy slalom FIS w ośrodku PKL Palenica w Szczawnicy był ostatnim akcentem przed mistrzostwami Polski, które odbędą się dzień później. W akcji mogliśmy oglądać większość naszych kadrowiczów. Na starcie zabrakło Magdaleny Łuczak, Pawła Pyjasa oraz Piotra Habdasa, którzy borykają się z kontuzjami.

Polskie podium 

Pogoda od rana nie rozpieszczała, ale ekipa organizacyjna bardzo dobrze poradziła sobie z intensywnie padającym deszczem. Trasa została zasypana solą, dzięki czemu przy tyczkach zrobiła się twarda pokrywa. Zawody rozpoczęli panowie, wśród których najlepszy po pierwszym przejeździe okazał się startujący z jedynką Bartłomiej Sanetra. Tylko jedną setną sekundę za nim był Czech Stepan Kroupa, a trzecie miejsce zajmował Juliusz Mitan (+0,46 sek.).

W drugim przejeździe najlepszy czas wykręcił Bartosz Szkoła, dzięki czemu awansował o sześć pozycji i zajął drugie miejsce. Lepszy był tylko Sanetra, który nie oddał prowadzenia i wygrał z przewagą 0,21 sekundy. Na trzecie miejsce z piątego przesunął się Piotr Szeląg (+0,31 sek.).

– Warunki były naprawdę bardzo dobre, w czym pomogło zasolenie trasy. W pierwszym przejeździe miałem też pierwszy numer, więc trasa była równa. Obawiałem się trochę drugiego, bo jechałem jako ostatni i myślałem, że będzie gorzej, ale trasa okazała się być bardzo dobrze przygotowana. Finałowy przejazd był wymagający i cały czas należało pilnować swojej pozycji oraz dolnej narty. Teraz trzeba się dobrze przygotować na jutro. Warunki powinny być podobne, więc myślę, że będzie dobrze – powiedział po zwycięstwie Bartłomiej Sanetra.

Pełne wyniki mężczyzn

Wróbel z pierwszego na trzecie

Wśród kobiet po pierwszej odsłonie również zapowiadało się na polskie zwycięstwo, bo na półmetku prowadziła Oliwia Wróbel przed Patrycją Florek (+0,32 sek.) i Zuzaną Jakubcovą (+0,37 sek.). Tylko jedną setną sekundy od podium były ex aequo Aniela Sawicka i Karolina Frackowiak.

W drugim przejeździe najlepiej spisała się jednak Jakubcova, która zamieniła się miejscami z Wróbel (+0,24 sek.) i wygrała slalom na Palenicy. Z kolei drugą lokatę utrzymała Florek, która do Słowaczki straciła 17 setnych sekundy.

– Oba przejazdy były praktycznie identyczne. W drugim pogoda była trochę lepsza, bo przestało padać, ale generalnie udane zawody –podsumowała Patrycja Florek. – Nastroje przed jutrem są dobre. Najważniejsze jest to, żeby bawić się tym i tyle. Po to to robimy, aby wykonywać fajne skręty i mieć z tego radość – zakończyła Oliwia Wróbel.

Pełne wyniki kobiet

Czas poznać mistrzów Polski 

Wtorkowy slalom był rozgrzewką przed mistrzostwami Polski w slalomie, które odbędą się dzień później również na trasie Palenica 1. Miejmy nadzieję, że emocje będą jeszcze większe, a pogoda tym razem dopisze. Wiadomo już, że wśród mężczyzn tytułu mistrzowskiego nie obroni nieobecny Paweł Pyjas. Z kolei u kobiet złotego medalu będzie bronić Zuzanna Czapska. 

Autor: Tytus Olszewski

Wspaniałe rozpoczęcie MŚ w snowboardzie. Kwiatkowski ze złotem, a Król z brązem

Ledwo rozpoczęły się mistrzostwa świata seniorów w snowboardzie w Bakuriani, a Polska ma już dwa historyczne medale. Od złota rozpoczął Oskar Kwiatkowski, który nie miał sobie równych w slalomie gigancie równoległym. W tej samej konkurencji trzecie miejsce zajęła Aleksandra Król. Przed naszymi reprezentantami jeszcze slalom oraz rywalizacja drużyn mieszanych, gdzie mamy kolejne szanse na medal.

Bardzo dobre kwalifikacje 

Slalom gigant równoległy zainaugurował rywalizację na mistrzostwach świata w Bakuriani. Niedzielna (19 lutego) zawody rozpoczęły się od dwóch przejazdów kwalifikacyjnych, przez które bez większych problemów przeszła dwójka naszych liderów. Oskar Kwiatkowski zajął drugie miejsce, a Aleksandra Król była piąta. Niestety do finałowej szesnastki nie awansowała reszta reprezentacji. Michał Nowaczyk był 19., Mikołaj Rutkowski 41., Olimpia Kwiatkowska 21., a Maria Chyc 34.

Pewne pierwsze rundy


Wysokie rozstawienie dzięki udanym kwalifikacjom przydało się Polakom, bo na 16 biegów 1/8 finału aż 15 wygrywali zawodnicy na niebieskiej trasie. Na początku Aleksandra Król o 12 setnych pokonała Nadyę Ochner, a Oskar Kwiatkowski zdecydowanie wygrał z Masaki Shibą. Nasza snowboardzistka w ćwierćfinale musiała jechać po czerwonej trasie przeciwko utytułowanej Claudii Riegler. Jednakże Austriaczka szybko wypadła z trasy, dzięki czemu Król pewnie awansowała do strefy medalowej. W 1/4 finału wygrał także Oskar Kwiatkowski, który 0,14 sekundy pokonał Sanghoo Lee.

Historyczne medale Polaków

Dobra passa polskiej zawodniczki zakończyła się w półfinale, w którym zdecydowanie lepsza okazała się zwyciężczyni kwalifikacji Daniela Ulbing. To nie był jednak koniec emocji, bo Polkę czekała walka o trzecie miejsce. Jej rywalką w małym finale była Lucii Dalmasso, która już na początku zaliczyła upadek i nie była w stanie dogonić 32-latki. Tym samym Aleksandra Król zakończyła zawody na trzeciej pozycji i zdobyła historyczny dla polski medal. 

Z kolei lider Pucharu Świata wygrał w półfinale z mistrzem olimpijskim Benjaminem Karlem i już wtedy był pewny medalu. Pozostała tylko kwestia z jakiego kruszcu, o czym rozstrzygnął wielki finał. W nim doszło do niezwykle emocjonującej i wyrównanej batalii między naszym zawodnikiem a Dario Caviezelem. Ostatecznie lepszy okazał się Oskar Kwiatkowski, który pokonał Szwajcara o 0,26 sekundy i zgarnął złoto, a tym samym drugi „krążek” dla naszego kraju.

19 lutego został historycznym dniem dla Polski, a to dopiero początek mistrzostw świata w Bakuriani. Już we wtorek 21 lutego nasi snowboardziści wystartują w slalomie równoległym. Natomiast dzień później powalczą o medale w rywalizacji drużynowej par mieszanych. Będą to kolejne zawody, w których mamy realne szanse na podium, za co mocno trzymamy kciuki.

Medalistki i medaliści mistrzostw świata w snowboardzie w Bakuriani  

Kobiety – slalom gigant równoległy (19.02.2023)

  1. Tsubaki Miki
  2. Daniela Ulbing
  3. Aleksandra Król

 

Mężczyźni- slalom gigant równoległy (19.02.2023)

  1. Oskar Kwiatkowski 
  2. Dario Caviezel
  3. Alexander Payer

Autor: Tytus Olszewski 

Młodzi alpejczycy zmierzyli się z supergigantem w Szczyrku

V edycja Młodzieżowego Pucharu Polski zawitała do Szczyrku, gdzie na 18 i 19 lutego zaplanowano kolejne zmagania w narciarstwie alpejskim. Pierwszy dzień przyniósł nam rozstrzygnięcia w supergigancie. Najwięcej, bo trzy medale wywalczyli zawodnicy z klubu AZS Zakopane. Wśród młodzików zwyciężyli Zofia Konieczna (Team MB Szczyrk) i Janusz Truskolaski (KS SportUp). Z kolei u juniorów młodszych równych nie mięli sobie Lena Andreasik (KS SkiVegas Stanek) i Jan Dubelski (KN Gondola Krynica).

Czas na supergigant 

Tym razem uczestników Młodzieżowego Pucharu Polski czekało nie lada wyzwanie, bo V edycja zawitała do Szczyrku, a dokładniej na wymagającą trasę FIS należącą do Centralnego Ośrodka Sportu. Młodzi alpejczycy 18 lutego pierwszy raz w sezonie mięli zmierzyć się z supergigantem i to w podwójnym wydaniu. Ostatecznie udało się rozegrać tylko jedne zawody, gdyż drugie zostały odwołane z powodu trudnych warunków pogodowych.

Konieczna znów najlepsza 

Poranne warunki na górze Skrzyczne sprzyjały równej rywalizacji, gdyż trasa została sztucznie utwardzona i długo utrzymywała się w dobrym stanie, co często podkreślali zawodnicy. Tradycyjnie już zawody MPP rozpoczęły młodziczki. Wśród nich zwyciężyła Zofia Konieczna, która wygrała także w ostatnim slalomie gigancie w Szczawnicy. Reprezentantka klubu Team MB Szczyrk o 82 setne sekundy wyprzedziła Hannę Cukier. Jak się okazało, zawodniczka AZS-u Zakopane jako jedyna uzyskała stratę poniżej sekundy, bo trzecia Agata Judkowiak (KN Gondola Krynica) straciła już 2,31 sekundy. Zdecydowanie mniejsze różnice były już między kolejnymi zawodniczkami. Tym razem do mety nie dojechała liderka klasyfikacji generalnej Iga Kaczmarek (Stowarzyszenie Ski Team Kaczma).

Wśród młodzików nie było aż tak dużych strat. Drugie zwycięstwo w sezonie odniósł Janusz Truskolaski (KS SportUp), który o 18 setnych sekundy wygrał z Janem Miłoszem (KS Beskidy). Trzecie miejsce zajął Konstanty Tryzna (AZS Zakopane), który stracił 0,95 sekundy i po raz pierwszy znalazł się na podium zawodów MPP. Blisko był także czwarty Alex Rakszawski (KS Racing Kids), któremu do medalu zabrakło 0,11 sekundy.

– Wygrałem supergigant z czego jestem bardzo zadowolony. Jechało mi się dobrze, chociaż w pewnym momencie wyskoczyłem i trochę mnie otworzyło, ale jest dobrze – skomentowała najlepszy wśród młodzików Janusz Truskolaski.

Zaskoczenia u juniorów młodszych 

Pogoda z przejazdu na przejazd była co raz gorsza, ale zawody dla kategorii U16 udało się przeprowadzić bez większych problemów. Wśród juniorek młodszych najlepsza okazała się Lena Andreasik (KS SkiVegas Stanek), która w tym sezonie nie stała jeszcze na podium, a co więcej najwyżej była na siódmym miejscu. Srebrny medal zdobyła Klaudia Muniak, czyli zwyciężczyni giganta w Szczawnicy. Reprezentantka KS SportUp straciła do liderki 0,48 sekundy. Z kolei o 12 setnych sekundy wolniejsza od niej była Zuzanna Majerczyk, która tego dnia zdobyła trzeci krążek dla AZS-u Zakopane. Tylko trzy setne sekundy od podium znalazła się za to Katarzyna Koźbiał (KS Live).

– Jechało mi się świetnie i od początku czułam, że to jest mój dzień, co później pokazał czas. Trasa była wymagająca, ale było naprawdę dobrze – mówiła po premierowym zwycięstwie w tym sezonie Lena Andreasik.

–  Zajęłam dzisiaj trzecie miejsce i tym samym jest to moje trzecie podium w MPP. Jestem z tego bardzo dumna, bo na początku sezonu trochę nie szło i wyniki nie były zadowalające, ale w końcu udało się i jestem szczęśliwa. Warunki na trasie były dobre, mimo tego, że przed nami jechali młodzicy – nie kryła zadowolenia Zuzanna Majerczyk.

U chłopców walka była niezwykle zacięta i wydawało się, że wszystko rozegra się na setne sekundy. Tak się jednak nie stało, bo startujący z „18” Jan Dubelski wjechał na metę z najlepszym czasem i o 0,33 sekundy wyprzedził drugiego Kazimierza Ziółkowskiego (UKN Laworta Ustrzyki Dolne). Tym samym podopieczny KN Gondola Krynica drugi rok z rzędu wygrała supergigant na Skrzycznem. Jednakże walka o miejsca od drugiego do piątego była bardzo wyrównana, bo trzeci Mikołaj Dołęga (Team MB Szczyrk) stracił do srebrnego medalu tylko jedną setną sekundy. Z kolei jego klubowy kolega Karol Zawada był gorszy od niego o zaledwie dwie setne. Blisko znalazł się także piąty Jakub Zalewski (Piramidion Ski Club), którego od pierwszego miejsca dzieliło 44 setne sekundy.

– Tym razem udało mi się zająć drugie miejsce. Pogoda na pierwszy supergigant dopisała, więc nie ma na co narzekać, bo pod nogą było twardo. Szkoda, że nie wygrałem, ale gratulacje należą się Jankowi Dubelskiemu, który pokazał dużą klasę. Nastawienie na jutrzejszy gigant jest bardzo bojowe  – podsumował swój występ Kazimierz Ziołkowski.

Drugiego supergiganta już nie udało się rozegrać. Niestety pogoda następnego dnia również nie była po stronie zawodników i zaplanowany slalom gigant musiał zostać odwołany. Tym samym czekamy ma następne zawody, którymi będzie Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży. Tegoroczna edycja w dniach 27 lutego – 1 marca znów zawita do Ustrzyk Dolnych.   Gratulujemy sukcesów i trzymamy kciuki.

Medalistki i medaliści V edycji Młodzieżowego Pucharu Polski w Szczyrku

Supergigant – 18.02.2023

Młodziczka

  1. Zofia Konieczna – Team MB Szczyrk
  2. Hanna Cukier – AZS Zakopane
  3. Agata Judkowiak – KN Gondola Krynica

Młodzik

  1. Janusz Truskolaski – KS SportUp
  2. Jan Miłosz– KS Beskidy
  3. Konstanty Tryzna – AZS Zakopane

Juniorka Młodsza

  1. Lena Andreasik – KS SkiVegas Stanek
  2. Klaudia Muniak – KS SportUp
  3. Zuzanna Majerczyk – AZS Zakopane

Junior Młodszy

  1. Jan Dubelski – KN Gondola Krynica
  2. Kazimierz Ziółkowski – UKN Laworta Ustrzyki Dolne
  3. Mikołaj Dołęga – Team MB Szczyrk

Autor: Tytus Olszewski 

Zawody FIS i MP w Szczawnicy – komunikat organizacyjny

21 i 22 lutego 2023 roku ośrodek narciarski PKL Palenica w Szczawnicy będzie gościł najlepsze narciarki i narciarzy w kraju. Najpierw na trasie Pelenica 1 odbędą się zawody FIS w slalomie, a dzień później międzynarodowe mistrzostwa Polski w tej samej konkurencji. 

>>KOMUNIKAT ORGANIZACYJNY<<<

Zgłoszenia

Zgłoszenie zawodników należy wysłać na adres mailowy: zgloszenia.alpejskie@gmail.com do poniedziałku 20 lutego 2023 roku do godz. 12:00.

Opłaty

  • Zawodnicy posiadający aktywną licencję Polskiego Związku Narciarskiego są zwolnieni z opłaty startowej.
  • Koszt skipassu: 99 zł + 10 zł kaucji zwrotnej za każdy dzień zawodów płatne w kasie wyciągu.
  • Kara za zgubiony/zniszczony numer wynosi 100 zł.

Program zawodów

20.02.2023, poniedziałek

  • 20:00 – odprawa techniczna

21.02.2023, wtorek

  • slalom kobiet i mężczyzn

22.02.2023, środa

  • slalom kobiet i mężczyzn

*dokładne czasy startów zostaną podane na odprawie technicznej kierowników drużyn.

Ceremonia dekoracji odbędzie się w środę 22 lutego około 30 min. po zakończeniu zawodów przy wyciągu.

Chyla i Mitan najlepsi w drugim slalomie w Szczawnicy

Reprezentanci Polski triumfowali drugiego dnia zmagań w zawodach FIS w slalomie, które rozegrane zostały na trasie Palenica 1 w ośrodku narciarskim PKL w Szczawnicy. Wśród kobiet najlepsza była Maja Chyla, a w rywalizacji mężczyzn bezkonkurencyjny okazał się Juliusz Mitan.

Za narciarzami alpejskimi trudny i wymagający dzień w Szczawnicy. Na starcie piątkowego slalomu stanęło 31 zawodniczek oraz 40 zawodników, jednak rywalizację ukończyło tylko 15 kobiet i 11 mężczyzn.

Ze zwycięstwa w slalomie pań cieszyła się Maja Chyla, która była druga na półmetku zmagań, ale w drugim przejeździe zanotowała pierwszy czas. – Dzisiaj pogoda nie do końca nam dopisała, ale dla mnie był to super dzień. Bardzo cieszę się, że udało mi się wygrać te zawody – mówiła z uśmiechem na twarzy Maja Chyla.

Druga była Słowaczka Sophia Polak, a podium uzupełniła kolejna z polskich alpejek Patrycja Florek.

Jeszcze większą radość po finałowym przejeździe czuł Juliusz Mitan, który zdecydowanie wygrał piątkowy slalom mężczyzn. – Cieszę się z tego zwycięstwa. Uważam, że wygrałem w pełni zasłużenie, bo pierwszy i drugi przejazd były naprawdę świetne w moim wykonaniu. To drugie ustawienie slalomu było zdecydowanie trudniejsze i bardziej wymagające, dlatego dla mnie lepiej, bo lubię tego typu przejazdy. Jestem zadowolony z tej edycji zawodów FIS i nie mogę doczekać się kolejnych startów w Szczawnicy – cieszył się Juliusz Mitan.

Na drugi stopniu podium stanął Martin Michalka ze Słowacji. Trzeci była reprezentant Polski P    aweł Bałaś, który po raz pierwszy w karierze stanął na podium w zawodach FIS. – Bardzo się cieszę z pierwszego podium w karierze. Trzecie miejsce jest dla mnie świetnym wynikiem i było jednocześnie sporym zaskoczeniem. Jestem bardzo zadowolony z tego dnia – podsumował Paweł Bałaś.

Zawody FIS były sprawdzianem przed zbliżającymi się mistrzostwami Polski w slalomie, które już 22 lutego rozegrane zostaną w ośrodku narciarskim PKL Palenica. Dzień wcześniej w Szczawnicy odbędzie się kolejna edycja zawodów FIS w naszym kraju. 21 lutego narciarze alpejczycy ponownie zmierzą się na trasie Planica 1 w slalomie.

MŚ 2023: Piotr Habdas w czołowej trzydziestce w slalomie gigancie

Udane kwalifikacje, w których Piotr Habdas zajął drugie miejsce, zwiastowały dobry występ zawodach głównych w slalomie gigancie. Nasz reprezentant w swoim debiucie na mistrzostwach świata zajął 30. pozycję. A jeszcze przed wyjazdem do Francji zakładał, że wystartuje tylko w „drużynówce” i slalomie, który jest jego koronną konkurencją. Ten z kolei odbędzie się 19 lutego i zamknie czempionat.

Znakomite kwalifikacje 

Zawody we Francji są dla Piotra Habdasa pierwszą w karierze imprezę mistrzowską. Polak swoją przygodę rozpoczął od rywalizacji drużynowej, w której nasza reprezentacja zajęła dziewiąte miejsce. Z bardzo dobrej strony pokazał się właśnie 25-latek, który wygrał w parze z Tommym Fordem i i był bliski wyeliminowania USA. Tak się niestety nie stało, ale  tak należą się brawa za ten występ.

Początkowo nasz kadrowicz miał jeszcze wystąpić w slalomie, czyli swojej koronnej konkurencji. Ostatecznie jednak podjął wraz ze sztabem decyzję, że wystartuje w kwalifikacjach do slalomu giganta, które odbyły się w czwartek 16 lutego. W nich zaskoczył, bo mimo że trenuje głównie slalom, to zajął znakomite drugie miejsce. Ustąpił jedynie Benjaminowi Szollosowi, z którym przegrał o 0,30 sekundy.

Czołowa „30” w debiucie na MŚ

W piątkowych zawodach głównych na starcie stanęło stu zawodników, a z 54. numerem zobaczyliśmy Piotra Habdasa. Trasa w Curchevel była niezwykle wymagająca, co uwydatniły jeszcze trudne ustawienie i lodowe warunki. Odległy numer nie przestraszył naszego reprezentanta, który na półmetku zajmował 37. miejsce ze stratą blisko sześciu sekund do prowadzącego Marco Schwarza. 

Oznaczało to, że 25-latek w drugim przejeździe wystartuje dopiero po 36 zawodnikach. To jednak nie przeszkodziło, aby Polak wjechał na metę z trzydziestym rezultatem. Żywczanin stracił ostatecznie 8,90 sekundy do Marco Odermatta, który został mistrzem świata. Polak w finałowej odsłonie był gorszy od Loica Meillarda, który wykręcił najlepszy czas, o 3,75 sekundy. 

Naszego alpejczyka czeka jeszcze jeden start, którym będzie slalom. Zawody te odbędą się 19 lutego i będą ostatnim akcentem mistrzostw świata. Gratulujemy sukcesu i trzymamy kciuki za kolejne zmagania.

 

Autor: Tytus Olszewski 

Back To Top